Jak przetrwać przeziębienie dziecka?

I znowu nas dopadło.
Dwa tygodnie temu walczyliśmy z wysoką gorączką. Cały tydzień siedzieliśmy w domu. Zero sal zabaw, placu zabaw no i przedszkola. Kolejna wizyta u lekarza i te słowa “wygląda na zdrowego, wszystko ok”. Tym razem obyło się bez antybiotyku. Jeeej, czas wracać do życia.

Niestety nie na długo. Dwa dni temu młody znowu obudził się z gorączką. Jak zawsze w dzień przedszkola, kiedy sobie coś zaplanuje. Jeszcze nie doszliśmy po jednym wirusie a tu już nawrót. I teraz pytanie, czy to ten stary czy może jakiś nowy się przyplątał?

To teraz pytanie “Ja przeżyć z chorym i znudzonym dzieckiem kolejny tydzień?”

1. Po pierwsze to trzeba wyluzować:)

2. Olać dietę:) Czyli bez spiny kiedy dziecko ciągle chce jeść suchą bułkę na śniadanie, obiad i kolację (a ty mu przecież ugotowałaś pyszny rosół). Ja wiem, że w tym czasie to potrzeba więcej warzyw i owoców. Ale jak ja jestem chora to też bym jadła tylko chleb z masłem, no i czekoladę:)

3. Bajki, duzo bajek. To powinno być na pierwszym miejscu nawet:) Ograniczyłam ostatnio mocno bajki młodemu i to był dobry ruch. Niestety w ramach akcji przetrwania zupełnie się nie sprawdza. Dlatego odpuściłam w czasie choroby i od razu czuję, że moja psychika na tym zyskała:)

4. Klocki lego. To ostatnio nasza najlepsza zabawa. Wystarczy poświęcić parę minut na wybudowanie garażu i dziecka nie ma na jakiś czas. A jak dodam do tego jeszcze wieżę z dźwigiem i lądowisko dla samolotu to już w ogóle cud miód:) I moja kreatywność się przy tym rozwija:)

5. Nakrętki od butelek. Czy wiedzieliście, że samochody wręcz uwielbiają z hukiem wjeżdżać w stos nakrętek, które rozwalają się na wszystkie strony? Ta sztuczka działa też z ryżem preparowanym, po którym można też pochodzić boso:) Wbrew pozorom nie sprząta się go gorzej bo wjeżdżasz odkurzaczem i po problemie. A dziecko zajęte na dość długo.

Na dziś już jeden garaż i wieża za mną. Masha już sobie leci. W bułki się zaopatrzyłam i nawet rosół ugotowałam (choć zapewne moje dziecko go nie tknie). To teraz czas na kawę…ciepłą kawę.